STILUS FRACTUS

Na co komu ten czosnek?

Polska czosnkiem stoi. W sosie pomidorowym do pizzy smak i zapach czosnku czuć chyba nawet bardziej niż w czosnkowym…

Ilekroć kupuję zapiekankę w centrum, ktoś przede mną bierze do swojej sos czosnkowy. Do hot-doga w Żabce lub we Freshu – sos czosnkowy. Nawet jeśli jest z dziewczyną, a ona nic nie bierze. Po tym, jak poprosiłem o dwa pomidorowe do pizzy w Da Grasso zamiast czosnkowego, i tak waliło ode mnie przez dwa dni.

Podobno w zamiłowaniu do sosu czosnkowego do pizzy bijemy rekordy, taka nasza lokalna specyfika. Przyznaję, mnie też to smakuje, zwłaszcza jeśli zaraz potem mogę się napić bardzo gorącej czarnej herbaty, ale przez tych kilkadziesiąt godzin wolę nie wychodzić z domu, chyba że pobiegać.

Nawet nie wiadomo, jak się przed tym bronić. Przyprawy do ryb, do mięsa, do zup – wszędzie czosnek. W sojowych kotletach mielonych – czosnek, choć nie jest wyszczególniony w składzie, są tylko „przyprawy”. Idę o zakład, że zawsze jest wśród nich czosnek. Co najwyżej jest go na tyle mało, że do następnego dnia zdąży wywietrzeć. Niestety, wszystko idzie z płuc, tak samo jak alkohol, i żadne gumy nie pomogą. W domowe sposoby też nie bardzo wierzę – może i na krótką metę łagodzą zapach, ale cudów bym się nie spodziewał, nie w skali kilkudziesięciu godzin.

Na co komu ten czosnek? Jeśli wierzysz w jego prozdrowotną moc i to, że naprawdę nie da się go niczym zastąpić w tej roli, zawsze możesz kupić w aptece bezwonny (podobno) w tabletkach.

WYBRANE WPISY