STILUS FRACTUS

Dlaczego spodnie powinny być jaśniejsze od kurtki

…a czarne wymagają czarnej kurtki i czarnych butów?

Nigdy nie dbałem szczególnie mocno o ubiór, ale jednego nie mogę sobie odmówić: wiedziałem, że ubieram się gorzej, niżbym chciał i umiał. Głównie było tak ze względu na bardzo ograniczony, zwłaszcza w Łodzi, wybór. Zwyczajnie nie chciało mi się łazić godzinami po sklepach, a tym bardziej jeździć po ciuchy do Warszawy. Miałem przy tym fioła na punkcie praktyczności, do tego nie trawię obniżonego kroku ani rurek (w które zresztą się nie mieszczę, i to wcale nie ze względu na nadmiar tłuszczu), więc mniej lub bardziej byłem skazany na styl wojskowy. Nie żeby mi się podobał.

Jednak zawsze trzymałem się zasady: spodnie trochę – i tylko trochę – jaśniejsze od kurtki, a buty niewiele ciemniejsze lub niewiele jaśniejsze od spodni.

To nawet nie była kwestia poczucia elegancji. Może i nie założyłbym białych spodni do czarnej marynarki i czarnych butów, ale na pewno nie powiem, że takie połączenie samo w sobie jest w kiepskim guście. (Zakładając, że ta góra to nie jest koszulka z krótkimi rękawami, bo do tego brakuje już tylko złotego łańcucha i tego skórzanego czegoś w ręce – przynajmniej mnie się to w ten sposób kojarzy). Taki kontrastowy pas pośrodku zwyczajnie psuje sylwetkę. Zbyt jasne w stosunku do reszty spodnie w luźnych codziennych ciuchach często przywodzą mi na myśl pidżamę, a zbyt ciemne sprawiają, że pidżamę zaczyna przypominać góra. Przy czym to, co właśnie napisałem, w różnym stopniu dotyczy na przykład kurtki i koszulki, kurtka i koszulka to nie to samo co marynarka i koszula, a ciemne brązowe spodnie i jaśniejsza zielona góra będą inaczej współgrać niż ciemne brązowe spodnie i jaśniejsza brązowa góra. Słowem, temat rzeka.

Pomyślałem, że pobawię się w GIMP-ie i zrobię małe porównanie.

Od razu mówię: tak, wiem, te spodnie są za długie. Z dwóch takich samych par bezmyślnie założyłem te, które dopiero co kupiłem i których jeszcze nie zdążyłem skrócić (w tych, które pasują na mnie w pasie, ledwie mieszczą mi się nogi, więc zazwyczaj kupuję ogólnie większe), operator aparatu o tej porze roku jest dostępny w ciągu dnia tylko w weekendy, a to była niedziela przed zachodem słońca, sesja miała mieć próbny charakter, bo potrzebowałem bazy do nauki GIMP-a, i planowałem ją powtórzyć w ładniejszych okolicznościach przyrody i z mniejszą głębią ostrości (z użyciem jaśniejszego obiektywu stałoogniskowego), ale wytyczanie ścieżek zaznaczenia tak mnie wymęczyło, że nie mam ochoty tego powtarzać. Może za jakiś czas je podmienię.

Oto przykłady, od moim zdaniem najlepszego (oryginalne zdjęcie) do najgorszego. Zastanawiałem się, czyby nie zamienić miejscami trzeciego zdjęcia z czwartym, bo jednak ten kontrast wydaje mi się zdecydowanie zbyt duży. Ostatniego miejsca jestem pewien – wyglądam tam cokolwiek klaunowato.

Czy spodnie powinny być jaśniejsze od góry i butów czy ciemniejsze
Kliknij, żeby powiększyć

Jak widać, głęboka czerń spodni raczej wymaga naprawdę czarnej kurtki i takich samych butów. Swoją drogą, wyjątkowo nie lubię czarnego sztruksu – pewnie znajdzie się w połączeniu z jaśniejszą sportową kurtką (albo wręcz polarem) w wyborze najgorszych „stylizacji”, jakie udało mi się zobaczyć na ulicy. Tak, chyba jeszcze mam takie spodnie. W razie czego znajdę coś w lumpeksie.

WYBRANE WPISY
Tagged in: