STILUS FRACTUS

Split

Od razu muszę się przyznać: bardzo mi się podobała zarówno „Osada”, jak i „Kobieta w błękitnej wodzie”. Poprzednio z filmów Shyamalana widziałem „Wizytę”, bardzo fajny horror-komedię.

Zarys fabuły jest taki, że trzy nastolatki budzą się w celi jakiegoś psychopaty (James McAvoy), który okazuje się mieć grubo ponad 20 osobowości, przy czym te osobowości wchodzą ze sobą w interakcje. Jego psychiatra wierzy, że tacy ludzie nie tyle są upośledzeni, co są czymś więcej. Podejrzewa nawet, że to, co zwykło się nazywać nadludzkimi mocami, może się wiązać właśnie z wieloraką osobowością i wpływem poszczególnych osobowości na cechy fizyczne.

Najciekawsza jest w tym wszystkim gra kilku spośród 23 osobowości Kevina, a zwłaszcza fantastyczna rola McAvoya, albo raczej kilka ról, między którymi przechodzi nawet w obrębie jednego ujęcia. Małolaty w rolach małolat radzą sobie całkiem nieźle, ale ich losem trudno się przejąć, w każdym razie suspensu nie ma w tym za wiele. Całość jest miejscami lekko baśniowa, jak to u Shyamalana, chociaż tylko nieznacznie – do konwencji Tima Burtona jest bardzo daleko. Także znakomita muzyka jest tak poważna, jak to tylko możliwe.

Split - recenzja filmu

[…] I really don’t have a clear reason why I didn’t pull the trigger earlier. But this felt like the perfect time to do it, with the type of movies I’m doing now, and the type of tones I am interested in – humor and suspense.

„Split” jest przedstawiany jako psychologiczny horror-thriller, ale chyba też z założenia nie miał być do końca na serio. W każdym razie – piszę to z pozycji weterana horrorów – chyba mało straszy, chwilami trochę wręcz śmieszy, natomiast świetnie sprawdza się w tym drugim gatunku. Plus także za przewrotną przedostatnią scenę i wyjątkowo zaskakującą ostatnią.

Moje wpisy o nowych filmach zebrane przez Mediakrytyk.pl.

WYBRANE WPISY
Tagged in:, ,