STILUS FRACTUS

Twój samochód, czyli powiększa tylko lustro

Dzisiaj będzie o tym, jak nie kupować auta i nie pokazać, że nie ma się na jego utrzymanie, i o tym, jak nie zmniejszyć sobie optycznie fiuta. Jasne, jest wiele miejsc, gdzie po prostu trzeba mieć cokolwiek, ale to, co ujdzie na obrzeżach systemu komunikacji, w środku miasta wygląda żałośnie.

Kiedy więc nie stać cię na samochód, mimo że możesz go kupić i w razie czego naprawić na tyle, żeby jeździł, albo kiedy samochód zmniejsza optycznie twoje przyrodzenie (nie licząc, a jakże, odbicia w lustrze)?

KIEDY KUPUJESZ DYMIĄCEGO TRUPA Z DOJCZU…

…mimo że naprawdę nie musisz. Albo mu usuwasz jakiś filtr, zamiast wymienić. Nawet jeśli masz w głębokim poważaniu powietrze w mieście, to i tak pomyśl, czyby nie rozbijać się zamiast tego taksówkami i nie brać czasem auta z wypożyczalni. Jeżeli nie masz nic przeciwko zbiorkomowi i zarazem stać cię na to, żeby po każdym kinie odwieźć pannę taryfą, to znaczy, że stać cię na taryfy i kto wie, na co jeszcze. I że nie musisz sobie sztucznie powiększać fiuta. Jeśli jednak wolisz 20-, 30-letniego grata, to dajesz znak, że stać cię tylko na grata i za wszelką cenę nie chcesz odstawać od innych.

KIEDY ZOSTAWIASZ W TAKIM GRACIE WŁĄCZONY AUTOALARM, KTÓRY ZE STAROŚCI SAM SIĘ URUCHAMIA

Czy to aż tak cenny nabytek, żeby katować pół osiedla? Nie dość, że masz gdzieś wszystkich dookoła, to jeszcze najwyraźniej nie stać cię nawet na wymianę modułu albo jego naprawę. A jeśli tylko szkoda ci kasy – patrz wyżej, bo na jedno wychodzi. Cham i gołodupiec w jednym.

KIEDY DOPIERO ZA DZIESIĄTYM RAZEM ZASKAKUJE CI GŁOŚNY ZAMEK CENTRALNY

Największa zaraza i nie wiem, dlaczego montowanie tego czegoś w ogóle jest dozwolone. Niektóre obudziłyby trupa. Miałem sąsiada, który latami nic z tym nie robił. Cham, którego nie stać na utrzymanie samochodu, taka prawda.

W OGÓLE CO TO JEST, JAKAŚ RYWALIZACJA, KTO MA GŁOŚNIEJSZEGO?

Pierwsza myśl: zwrócić na siebie uwagę. Ergo: nie dość, że cham, to jeszcze próbuje nadrabiać. Ktoś mi powiedział, że to ułatwia znalezienie samochodu na parkingu. Serio? I to jest powód, żeby w nocy budzić wszystkich dookoła? Zresztą jeśli do tego stopnia nie masz orientacji przestrzennej, że nie umiesz znaleźć auta na parkingu, to może lepiej w ogóle nie wsiadaj za kierownicę.

KIEDY DZIURAWISZ TŁUMIK, PODKRĘCASZ BASY NA FULL I RUSZASZ Z PISKIEM OPON

Facet, który aż tak próbuje zwrócić na siebie uwagę, najpewniej ma poważne deficyty. Australijczycy zrobili kiedyś fajną kampanię telewizyjną pod tytułem „Speeding. No one thinks big of you” – a już na pewno nie dziewczyny. Przynajmniej nie te, na których powinno ci zależeć. No ale co kto lubi. W każdym razie jest na YouTubie. W ogóle wszelka agresja w zachowaniu to zwykle przejaw albo kompleksów, albo słabości, albo obu naraz. Na marginesie: według badań szkolne samce alfa, statystycznie rzecz biorąc, radzą sobie w życiu gorzej od reszty.

WYBRANE WPISY