STILUS FRACTUS

#bieganie #zima #buty #vibram #fivefingers #wiemzezimno #nierobscen

Bieganie zimą i buty Vibram FiveFingers lub podobne, choćby te najcieńsze i najbardziej przewiewne, to wbrew pozorom sensowne połączenie, nawet gdy na dworze jest kilka stopni poniżej zera. Robię tak od lat i żyję. Bez skarpetek. Bez odmrożeń i przeziębień. Bywało ciężko, ale zwykle jest całkiem przyjemnie.

Są cztery warunki, chociaż…

…WŁAŚCIWIE WYSTARCZY ODPOWIEDNIO DOBRE TEMPO

Jeśli będziesz biegł szybko, stopy ci nie zmarzną nawet na kilkunastostopniowym mrozie choćby w najlżejszych fivefingersach, i to przemoczonych. Nie musi to być sprint: w moim przypadku wystarczy tempo zbliżone do maratońskiego, już na 70% tętna maksymalnego (zmierzonego, i to podczas biegu, a nie obliczanego na podstawie jednego ze wzorów, które w założeniu miały jedynie pokazywać średnią w populacji!). Jak na 30–60-minutowy bieg, to niedużo.

Z drugiej strony dla wielu nawet na krótkim dystansie takie tempo to wyzwanie, zwłaszcza bez rozgrzewki. Sam obecnie nie jestem w takiej formie, żeby od początku biec tak szybko przez kilkadziesiąt minut. Dlatego…

ROZGRZEJ SIĘ JESZCZE PRZED WYJŚCIEM

Czyli w domu i ewentualnie na schodach. Po to żeby po wyjściu od razu biec z docelową prędkością. Trucht w miejscu przez 10 minut, z przerwami lub bez, a do tego kilka pięter tam i z powrotem załatwią sprawę.

Oczywiście, w takich butach jak FiveFingers podczas zarówno rozgrzewki, jak i właściwego biegu lądujesz na przednią część stopy. Chociaż wydaje się to niemożliwe, niektórzy wciąż spadają na piętę. Gdy biegną boso po asfalcie – też spadają na piętę. Nie chcesz być jak oni, uwierz. Z drugiej strony uważaj, bo nieprzyzwyczajone mięśnie potrzebują kilku tygodni, żeby się dostosować do nowej techniki, ścięgna – kilku miesięcy, a kości w stopie – co najmniej kilkunastu. Oszczędzasz natomiast kolana i kręgosłup.

Bieganie zimą i buty Vibram FiveFingers lub podobne

PO DRUGIE – BARDZO CIEPŁA CZAPKA

Jeśli głowa marznie, organizm chroni mózg i zmniejsza dopływ krwi do kończyn. Ja na kilkustopniowy i większy mróz w FiveFingersach wychodzę w dwóch wełnianych czapkach, z których jedna dodatkowo zawija się na czole.

Reszta nie jest aż tak istotna, bo i tak szybko się rozgrzejesz. Mnie dwie koszulki termoaktywne, w tym co najmniej jedna obcisła, wystarczają. Na większe mrozy przy silnym wietrze zakładam na pojedynczą koszulkę jakiegoś windstoppera.

PO TRZECIE – LEPSZY SPORY MRÓZ NIŻ PLUCHA

Biegałem w swoich seeya (wyjątkowo minimalistyczny model, już nieprodukowany) i bez skarpetek po cienkim śniegu w dość silnym wietrze przy minus dziewięciu i nic sobie nie odmroziłem, ale było bardzo sucho, bo wszystko było zmrożone na amen. Nawet odrobina wilgoci już przy minimalnym mrozie może spowodować, że nawet w najcieplejszej czapce i po najlepszej rozgrzewce zaczniesz tracić czucie w palcach stóp, jeśli nie będziesz biec odpowiednio szybko. Dopóki jednak będziesz biegł, mało prawdopodobne, by skończyło się jakimkolwiek odmrożeniem, mnie to w każdym razie ominęło, mimo że zdarzało mi się tracić czucie, ale na wszelki wypadek nie przeginaj.

PO CZWARTE – LUZ

Lepszy brak skarpetek niż zbyt ciasne buty. W razie czego załóż tylko jedną i porównaj. Do fivefingersów potrzebujesz pięciopalczastych, na przykład Injinji.

CZY BIEGANIE NA MROZIE NIE SZKODZI?

Szkodzi, owszem, szybkie oddychanie, ale kto mówi, żeby robić w taką pogodę interwały i w ogóle biegać szybko? Kwestia formy: jeśli będziesz ją budował powoli, rekreacyjny bieg nie będzie się wcale wiązał ze znacznie przyspieszonym oddechem. (Być może jednak będziesz musiał na początku zakładać buty cieplejsze od fivefingersów). Nikt się też nie przeziębia od zimna jako takiego, co najwyżej od zbyt szybkich zmian temperatury. Na przykład po przejściu z 35–40 stopni do klimatyzowanego pomieszczenia, w którym jest 20–25 stopni. Nawet jeśli ubierzesz się lekko, zdążysz się rozgrzać, zanim zaczniesz marznąć. Jeszcze tylko stopniowe wychłodzenie przed wejściem do rozgrzanego (a jeszcze lepiej: wychłodzonego) mieszkania, dobry krem na zimę na twarz, dwa razy dziennie inny na wzmocnienie i obkurczenie naczynek, okulary ochronne – będzie ciepło, zdrowo i przyjemnie. I jeśli chcesz biegać w samych butach, a boisz się o kostki, załóż na nie jakieś luźne opaski, na przykład ze starych skarpetek.

Dla mnie bieganie na elektrycznej bieżni w nagrzanym fitness clubie, gdy pod nosem mam pola, lasy i parki, a nie ma smogu, to jakieś nieporozumienie.

WYBRANE WPISY
Tagged in:, , ,