STILUS FRACTUS

#bieganie #zima #buty #vibram #fivefingers #wiemzezimno #nierobscen

Bieganie zimą i buty Vibram FiveFingers lub podobne, choćby te najcieńsze i najbardziej przewiewne, to wbrew pozorom sensowne połączenie, nawet gdy na dworze jest kilka stopni poniżej zera. Robię tak od lat i żyję. Bez skarpetek. Bez odmrożeń i przeziębień. Bywało ciężko, ale zwykle jest całkiem przyjemnie.

Są cztery warunki.

PO PIERWSZE – BARDZO CIEPŁA CZAPKA

Jeśli głowa marznie, organizm chroni mózg i zmniejsza dopływ krwi do kończyn. Ja na kilkustopniowy mróz w FiveFingersach wychodzę w dwóch wełnianych czapkach, z których jedna dodatkowo zawija się na czole.

Reszta nie jest aż tak istotna, bo i tak szybko się rozgrzejesz. Mnie dwie koszulki termoaktywne, w tym co najmniej jedna obcisła, wystarczają. Na większe mrozy przy silnym wietrze zakładam na pojedynczą koszulkę jakiegoś windstoppera.

PO DRUGIE – ROZGRZEWKA

Jeszcze w domu. Trucht w miejscu przez 10 minut, z przerwami lub bez, załatwia sprawę. Ostatnio wyszedłem prawie bez rozgrzewki i przez pierwszy kwadrans było mi zimno w palce, choć nie na tyle, bym zaczął tracić w nich czucie. Oczywiście, w takich butach jak FiveFingers podczas zarówno rozgrzewki, jak i właściwego biegu lądujesz na przednią część stopy. Choć wydaje się to niemożliwe, niektórzy wciąż spadają na piętę. Gdy biegną boso po asfalcie – też spadają na piętę. Nie chcesz być jak oni, uwierz. Z drugiej strony uważaj, bo nieprzyzwyczajone mięśnie potrzebują kilku tygodni, żeby się dostosować do nowej techniki, ścięgna – kilku miesięcy, a kości w stopie – co najmniej kilkunastu. Oszczędzasz natomiast kolana i kręgosłup.

Bieganie zimą i buty Vibram FiveFingers lub podobne

PO TRZECIE – LEPSZY SPORY MRÓZ NIŻ PLUCHA

Biegałem w swoich seeya (wyjątkowo minimalistyczny model, już nieprodukowany) i bez skarpetek po cienkim śniegu w dość silnym wietrze przy minus dziewięciu i nic sobie nie odmroziłem, ale było bardzo sucho, bo wszystko było zmrożone na amen. Nawet odrobina wilgoci już przy minimalnym mrozie może spowodować, że nawet w najcieplejszej czapce i po najlepszej rozgrzewce zaczniesz tracić czucie w palcach stóp. Dopóki będziesz biegł, mało prawdopodobne, by skończyło się jakimkolwiek odmrożeniem, mnie to w każdym razie ominęło, ale na wszelki wypadek nie przeginaj.

PO CZWARTE – LUZ

Lepszy brak skarpetek niż zbyt ciasne buty. W razie czego załóż tylko jedną i porównaj.

CZY BIEGANIE NA MROZIE NIE SZKODZI?

Szkodzi, owszem, szybkie oddychanie, ale kto mówi, żeby robić w taką pogodę interwały i w ogóle biegać szybko? Kwestia formy: jeśli będziesz ją budował powoli, rekreacyjny bieg nie będzie się wcale wiązał ze znacznie przyspieszonym oddechem. Nikt się też nie przeziębia się od zimna jako takiego, co najwyżej od zbyt szybkich zmian temperatury. Na przykład po przejściu z 35–40 stopni do klimatyzowanego pomieszczenia, w którym jest 20–25 stopni. Nawet jeśli ubierzesz się lekko, zdążysz się rozgrzać, zanim zaczniesz marznąć. Jeszcze tylko stopniowe wychłodzenie przed wejściem do rozgrzanego (a jeszcze lepiej: wychłodzonego) mieszkania, dobry krem na zimę na twarz, dwa razy dziennie inny na wzmocnienie i obkurczenie naczynek, okulary ochronne – będzie ciepło, zdrowo i przyjemnie. I jeśli chcesz biegać w samych butach, a boisz się o kostki, załóż na nie jakieś luźne opaski, na przykład ze starych skarpetek.

Dla mnie bieganie na elektrycznej bieżni w nagrzanym fitness clubie, gdy pod nosem mam pola, lasy i parki, to jakieś nieporozumienie.

WYBRANE WPISY
Tagged in:, , ,